Radio, które sieje po sąsiednich kanałach

Od dawien dawna chodzą opinie, iż dane modele transceiver'ów CB sieją po kanałach. To kolejny mit stworzony i przekazywany dalej przez operatorów, o bardzo niskiej, wręcz żadnej wiedzy na temat działania tych urządzeń, którzy w jakiś sposób musieli sobie wytłumaczyć zaobserwowane zjawisko.

Prawda jest taka, iż efekt zatykania odbiornika wywołuje  silny (z uwagi na odległość) sygnał sąsiedniej stacji bazowej zlokalizowanej w niewielkiej odleglości lub bardzo blisko (kilka, kilkanaście metrów) stacji mobilnej. Z uwagi na detekcję sygnału w.cz. już na nieliniowości stopnia wejściowego odbiornika naszego transceiver'a CB słyszymy tak, a nie inaczej.
Efekt tego rodzaju "siania" objawia się zmniejszeniem głośności lub całkowitą utratą głośności.
Wystarczy oddalić się od źródła tego sygnału, a efekt zniknie.

Efekt tzw. przesłuchów z sąsiedniego kanału (podobno to również "sianie") wynika z szerokiego jak stodoła odbiornika naszego transceiver'a. Tłumienie międzykanałowe jest za niskie aby wyeliminować mocne sygnały stacji pracyjących na sąsiednich częstotliwościach.

Reasumując efekt ten był nadwyraz częsty i uciążliwy w latach 90 kiedy to blisko siebie pracowało dużo stacji bazowych. W dzisiejszych czasach zdarzają sie przypadki w/w efektów ale są one sporadyczne. Nie raz spotykałem sie z opinią, iż "sieje" komuś lecz przyczyną okazywał się słabej jakości odbiornik w trx'e delikwenta. Wystarczyło podpiąc bardziej selektywne radio o dobrych filtrach i efekt znikał lub zmniejszał się na stacj bazowej.